nic nie trwa wiecznie.
I znów to samo. Znów oczy pełne łez, mrugnięcie i mokra smuga na policzku...nienawidzę tego, kurwa tak bardzo tego nienawidzę! Boje się panicznie, bo nie przetrwam tego poraz kolejny, bo nie dam rady i wiem, że stanie się tragedia. Moja odwaga, siła zostały wystawione na próbę już wcześniej, myślałam, że wygrałam..i znów muszę walczyć? Nie mam siły, nie mam też odwagi, by przestać walczyć, ale poddaje się..widzę to..siedzę w domu, zamykam się, nie rozmawiam z nikim..patrzę na telefon i czekam aż zobaczę warszawski numer i głos lekarza..Kiedyś chodziłam do lekarza raz na parę lat..a teraz wydaję kupę kasy na leczenie i pojechałabym na koniec świata gdyby ktoś potrafił mi tam pomóc..Wiem, że ludzie mają gorzej, wiem, że nie mają rąk, nóg, nie mogą sami funkcjonować, a codzienna zależnośc od innych niszczy psychikę..mam wrażenie, że moja jest już wyżarta..Kocham Cię Życie, nie zabieraj mi najlepszych lat...

i niestety 3 lata choroby to dopiero początek...a gdzie reszta życia?

kurwa! nie dam rady, przeklinanie przestało pomagać już dawno...
diablisko 2009-12-05 12:47:43
skomentuj (0)




Zalecana przeglądarka: Internet Explorer

Szablon: ToM dla: diablisko